Szklarska Poręba - sZKLAR7

W Szklarskiej Porębie nic mnie z początku nie urzekało, bo przyzwyczajony byłem do atmosfery Zakopanego. Po tym jednak, jak z kolegami stwierdziliśmy, że po wejściu na Szrenicę przejdziemy szczytami aż do Śnieżki i potem przyjedziemy do Szklarskiej Poręby z powrotem z Karpacza autobusem, zmieniłem zdanie. Już, gdy przekraczaliśmy z powrotem tablicę
Szklarska Poręba, zmęczeni ale usatysfakcjonowani, wiedziałem że to bardzo szczególne miejsce. Szklarska Poręba to teraz dla mnie taka mała Szwajcaria, bo nie ulega wątpliwości, że swoim urokiem i wielkogórską atmosferą nie odbiega choćby od Davos. Mój kolega ma z kolei skojarzenia z przedgórzem kaukaskim. Od tej pory przyjeżdżamy tu często i polecamy znajomym.
Inne z tej kategorii